poniedziałek, 20 października 2014

List do Taty!



List do Taty! (w 33 rocznice śmierci)

stoję co jesień
w błocie i w realiach stada
upaprany w systemie i jego micie
wspominam każdy skradziony dzień

nie boli Ciebie brak
to co robią żywi jest straszne
gdy im ucieknę, odszukam cię
opowiem co cię ominęło, farciarz

tu jestem martwy od lat
najgorsze, zostawiłem po sobie
całe nic swoim dzieciom, ciężki bagaż
uczuć nie stworzonych i brak miłości

pisze tylko dla nich
rozmawiam z pustką ścian
wspominam wszystkie krzywdy
i ich intrygi gdy byliśmy, tamci wygrali

teraz nawet piekło
jest po ich stronie i rządzą
gotują strawę: zimne sumienie
w polewie duszonej i obsypanej trutką

nie mam nic prócz pożegnania i tego: nic
nie wzruszam ramionami, nie rozpaczam
pisze
słowa pisze
słowa martwe pisze
słowa martwe po cichu pisze
                        ...Slawrys...


ten nagrobek Taty nie istnieje od października 2016
istnieją moje resztki wspomnień o Tacie ... i istnieje
marzenie:
nie żyć w ich świecie - a być z nim z dala od
tego społeczeństwa





2 komentarze:

  1. Pomilczę, bo wszystko bardzo , bardzo wymowne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i ja po cichu pisze te martwe słowa wersów; milczenie ma wymowę swoją!

      Usuń