Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesienne strofy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jesienne strofy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 grudnia 2017

jesienna szaruga!

Jesienna szaruga!

tak wiele spływa po ziemi
wraz z jesienną szarugą
upiększa to samotność

powoli biegnie czas deszczów
opłakuje minuty z marzeń
tak by była radość chwilami

jesienią jest tyle uroczych dni
wszystko w wielości kolorów
i uczuć tyle ciepło znajduje

wyciągnąć je na losu wiatry
tak jest przyjemnie i miło
gdy zasiadasz ogrzać się

wszak jesienią tak ciekawie
patrzeć na świat przez okiennice
za którymi nie ma granic piękna
.............................Slawrys...





czwartek, 26 listopada 2015

Drugi list do uczuć jesiennych!

motyw jesienny, obydwa rysunki na papierze A3 200g/m2


Drugi list do uczuć jesiennych!

Drogie Uczucia Jesienne!

Stało się; nawet koniec świata
nic nie zmienił. Jest coroczna jesień i wy!
Są i myśli o tym co na tyle ciepłe
by to co zimne stało się przyjemne.
Fakt; marzyć nigdy nie bronicie
ale to nie to co poczuć:
dreszcz zimna;
i gdy przemoczony
stoisz przed drogowskazem:
Cierpliwe czekaj!

Wiem! cierpliwość się opłaci,
odejdziesz i będzie,
to raz mroźniej, to znów chłodniej.
Pewnie też ktoś zabije czas,
by nie leczył ran po wspomnieniach.
Dlatego pewnie lepiej
uśmiechnąć się od serca,
policzyć to co bez znaczenia
I zacząć myśleć o kolejnym
liście wśród liści doczekanym.

Jeszcze pożegnam się, to takie ludzkie
wszak jutro: zimno, zapowiadane.
.......................................Slawrys...

czwartek, 5 listopada 2015

jesienna myśl!

"jesienna myśl"- A3 220g/m2 ołówki graphitint 

Jesienna myśl!

Uciekam od ciepła jesienią
i chowam myślami przed zimnem.

Wspomnienia takie a nie inne
i droga taka dziwna;
sprawdzam co raz i nie ma!
nawet jednego miejsca,
co by było opoką drogowskazom.

Słucham jesieni wbrew ciszy
i uciekam od zimna co na wprost.

Lubie mosty za to jesienne,
siąść na ich skraju i patrzeć,
jak wszystko takie samo
umiera z każdym uśmiechem
potem unosi się do nieba.

Łudzę się że to nie ucieczka
to tylko chuchanie na zimne skutki.

Tam gdzie nie widać drugiego brzegu,
jest miejsce na trochę szczęścia.
Nie widać go i nie czuć, ale jest!
takie ciepłe i dobre i mądre,
ukryło się tam przed ludźmi.
..............................Slawrys...

niedziela, 18 października 2015

bałagan jesienny! - wersja druga



Bałagan jesienny; po latach!

Dzień w mgle się chowa, choć to noc
powinna się ukryć w jakieś zakamarki.

Świt ! jest czas na przegląd starych myśli,
są jesienne od powstania i od kiedy istniejesz
jako kolor, jako westchnienie i gdy się śmiejesz.
Nikt nad tym nie panuje, ot twórcy bezmyślni.

Dzień ukrywa wspomnienia, choć to noc
powinna ukryć marzenia w blasku gwiazd.

Za wiatr chcą stworzyć klimat kapryśny,
co szuka ciepła, a zimnymi faktami obleje.
Potrafi naiwnie widzieć tyle i mieć nadzieję.
Te uschłe kwiaty z nieba zrzuca ktoś domyślny.

Dzień przegląda się w cieniach nocy,
prosi o chwilę... nie powinien... jest chłód.

Tak cudnie schną kwiaty. Nad tym czuwaliśmy,
by nie były jak ironia losu, co truchleje
na wieść o słocie, o mrozie, bo dotrwaliśmy.

Noc ukryła w kałużach, co dzień stworzył;
uczucia nic nie poczuły pochylając się.

Od wszystkich smutków czas ciemnieje,
zbiera co nie zasiał żal, przecież byliśmy!
A kwiaty jesieni kwitną, to nie ich zmartwienie.
..................................................Slawrys...

********************************************************

wróciłem niedawno do starszego mojego tekstu:
  http://slawrysipoezja.blogspot.com/2013/09/jesienny-baagan.html

postanowiłem jeszcze raz zmierzyć się z nim i tak powstał ... ten tekst powyżej!
Skonsultowałem się z fachowcem, ja już ślepnę i głuchnę i jeszcze co raz słabiej chodzę
ale próbuje jeszcze coś stworzyć ... dlatego macie do oceny czytelnicy!
Do tego muzyczny bonus:





sobota, 26 września 2015

samemu usiąść nie sztuka!

ilustracja z internetu 

postanowiłem zmierzy się z starymi wersami jeszcze raz i tak powstał ten:
*****************************************************

Samemu usiąść nie sztuka - po raz drugi!

Czasem myśli są jak wiatr zimne,
to przegonią wszystkie marzenia;
to znów idą po śladach cierpienia,
wypełniają puste alejki jesienne.

Szron je co świt traktuje ironicznie
oprószy siwizną i wspomnieniami.
Potem zaprosi do uśmiechania
gdy uczuć ciepłych zabraknie.

To nic ważnego, chcieć iść!
Bez myśli przewodniej
co nazwie potknięcie
próbą uczuć i czasu;
w bałaganie znaczeń
nienazwanych słowem
niepoznanych smakiem
ślady są takie zamglone.

Sensem wędrówki stało się upadanie,
a miały być miejsca godne zatrzymania;
by usiąść przy Tobie, bez obiecywania
za to z oddechem ulgi; mdłe przetrwanie.

Sytuacja przerosła powagę chwili;
jest wiele miejsc dobrych do czekania
na ścieżkach jesieni ktoś sztukę uprawia
siada sam, wśród tłumu uczuć nieznanych.
...............................................Slawrys... (październik 2015)

******************************************************************
wersja pierwsza: "samemu usiąść nie sztuka"

czasem myśli są jak wiatr zimne
przeganiają wszystkie marzenia
bez szczególnego powodu i sensu
po pustych alejkach jesiennych

szron je po ludzku traktuje z rana
okrasza siwizną i wspomnieniem 
gdy marzyć nie wolno było i śnić
o lepszych uczuciach, zbyt ciepłych

to nic takiego chcieć iść 
bez myśli przewodniej 
co nazwie potknięcie 
próbą uczuć i myśli 
nienazwanych słowem 
niepoznanych smakiem

istotą rzeczy wędrówki stało się 
spotykać ścieżki pełne miejsc godnych
by usiąść bez celu, bez myśli o Tobie 
za to z złapanym oddechem innego życia

sytuacja tylko przerasta powagę chwili
jest zbyt dużo miejsc wolnych, czekają 
                                                ...©Slawrys...(wrzesień 2013) 

piątek, 4 września 2015

Po pierwszym i drugi liść!

                                 



Po pierwszym i drugi liść!

Nie oceniam przeszłości, patrzę na nią
pochylam się powoli w kierunku jesieni.
Jeszcze czuje ciepło co z serca i z dłoni,
a już są godni co wspomnienia pogonią.

Tak, po prostu kieruje się ku myślom,
z głową podniesioną nad dnem dryfuje.
Przypomniałem sobie; uczucia się kupuje,
a ja kopię liść; był na ziemi - to ku gwiazdom.

Już? Dziwne uczucie, znów po raz pierwszy
znalazł się na mojej drodze, jak jesień.
Zgubił się końcem lata, z wspomnieniem zieleni
co taka chłodna; mój gest uznał że lepszy?

Nie rozumie go, dlaczego ja? Razem upadamy, fakt!
i nie mamy przyszłości, i nie możemy chcieć.
No tak; tak samo patrzymy dobrze umrzeć,
zostawić po sobie nie tylko proch, łaski godny akt.

Zatrzymałem się, to nie żart; drugi liść spotkałem
a nie marzyłem o nim, już nie kopnąłem; pokochałem.
Wsłuchałem się w szelest i jak śpiewa z wiatrem,
i zapomniałem; poczułem ulgę - zapomniałem.
.....................................................Slawrys...

************************************
kilka lat temu zrobiłem rysunek, napisałem wersy i zrobiłem pocztówkę literacką;
postanowiłem jeszcze raz zmierzyć się z tym tematem i tak powstały kilka dni temu
 te wersy (ilustracji nowej nie robiłem; ta stara wciąż dobra)
 .... link do starszego wpisu z rysunkiem i wersami "pierwszy liść":

http://slawrysipoezja.blogspot.com/2013/08/juz-niedugo-pierwszy-lisc.html

sobota, 25 października 2014

podróż w godzinie zmiany!


podróż w godzinie zmiany!

wypływamy na jesienne morze
brzeg zostawiając tym co jeszcze czują
budujemy z ciepła okręt bez żagli
z podarków serca i siebie
tworzymy solidny pokład
i wiatr wieje po myśli

 w godzinie wyrwanej z kontekstu ukrywamy
te pieszczoty zmysłów; i te pocałunki
gdzie głębokość doznań ukryliśmy na dnie

ktoś czas zmienia, zimno będzie, zimniej
jeszcze spotykamy się po kryjomu
w tych kilku gestach i chwilach
są na tyle trwałe, możemy istnieć
nie prosząc o pożegnanie

w godzinie wyrwanej z jesieni ukrywamy
te pieszczoty zmysłów; i te pocałunki
unosimy się ponad; tak głęboko aż po niebo

nie mamy nic już, sześćdziesiąt minut tylko
podobne trochę do wieczności
ktoś je wykreśli z naszych dni i nocy
jedynie my umieścimy w niej całe sny
tratwa to czy ostatnia deska ratunku

w godzinie wyrwanej z rozkoszy ukrywamy
te pieszczoty zmysłów; i te pocałunki
składane w darze, tym wszystkim straconym
 .......................................................Slawrys...



czwartek, 23 października 2014

opowieść jesienna!




opowieść jesienna!

koronuje chwile namaszczam
umieszczam je na tronie życia
wyniesionego na jesieni

a dlaczego wtedy? a bo, tak!

bo świt jesienny nie szlocha
rodzi bez bólu nową nadzieje
i kropla po kropli deszczem zmywa
każde słowo z obiecanej ziemi

bo popołudnie jesienne nie wzdycha
za niczym nie tęskni i nie marzy
rozsiada się wśród deszczu i mgły
i sączy to co zgotował on, los

bo wieczór jesienny nie przejmuje się
podaje pomocną dłoń ostatniej chwili
i z śmiechem układa się z mrokiem
kto dłużej wytrzyma w deszczu i chłodzie

bo noc jesienna nie rozpacza
pozwala z sensem pożegnać się
z tymi wszystkimi nadziejami i uczuciami
co nie zdążyły zmoknąć i przyjść ogrzać się

a dlaczego wtedy? a bo, tak!

wzniesiony na jesieni tron
pozwala chwili być tą najważniejszą
co ukoronowała czas zimna, życiem
                                       ...Slawrys...


ps; znów inspiracja bluesem; słuchałem utwór "jest gdzieś taki dom" Tadeusza Nalepy
  i napisałem powyższy tekst; pozdrawiam czytających i dodaje muzyczny bonus:

środa, 24 września 2014

jesienna półprawda!

                                                                     
ilustracja; tapeta z tapeciarnia.pl 
jesienna półprawda!

stało się to co musiało
w pierwszy tydzień Wagi
ktoś na szali ciepło położył

efekt nijaki,
w nadgniłych chwilach
sens burego świata tkwi
wszystko jest takie na pół
już chce upaść
a jeszcze nie wie gdzie
czy ma się w mroku ukryć?
czy wystarczy blask oczu?
czy wystarczy trochę wilgoci i pleśni?
czy bardziej trzeba zamienić się w odór?

a marzenia znów mają swoją wersje
demolują każdy fakt i mit polerują

budzą się i nas jesiennym porankiem
by świtem Twoje ślady okryły liście kolorowe
złotem i brązem i żółtym ciepłem
pozwalają usłyszeć szelest, gdy trwałaś
byliśmy gdzieś w tym świecie
ty byłaś całym dniem, mrokiem i światłem
ja pierwszą i ostatnią sekundą  uczuć
w której wołałem kocham

i brzmi gdzieś to słowo i słychać ich taniec,
ci co idą po ich śladach odkrywają na nowo
są zawsze co jesień w tych samych znakach
życie ich rozdzieliło, w tęsknocie się odnajdują
są piękni miłością co nigdy nie upada; na dno.
                                           ...Slawrys...









wtorek, 23 września 2014

na granicy sezonów!

rysunek ołówkami  30x40 cm ~Slawrys


na granicy sezonów!
 
ostatni dzień przeszedł do historii
był jak każde zeszłoroczne lato,
dziwny
nie był ani zimny
ani trochę ciepły

odszedł pławić się i pastwić
nad każdym wspomnieniem,
proste
tak by nie było łez
ani odrobiny smutku

w pierwszy dzień potrzebna radość
nastała przecież jesień doznań,
zwykłych
takich co lubią słotę
i przeglądać się w wiosnach

w tym wszystkim jest szaleństwo
uschłe liście ktoś upiększa kolorami,
piękno
jeszcze je widzę w śladach
i w każdej godzinie marzeń
                    ...Slawrys...


 

sobota, 6 września 2014

wrześniowy, a nawet wrzosowy sen!




wrześniowy, a nawet wrzosowy sen!

stworzyłem ciepłą jesienną rzekę
płynie gdzie chce, bo nie ma dna
jest zwykłym czystym nurtem
po kolei zbierającym uczucia

nie ma tu mostów i pożegnań
za to brzegi ma obsadzone
czymś co kwitnie drobniutko
a gąszcz tworzy nieprzebyty

w ramach plątaniny zieleni
liści jeszcze żywych i kwiatów
kolory tworzą coś więcej jak dom
to cichy bez ram radosny zakątek

pachnie on kilkoma słowami
o charakterze miłosnym, z wątkami
opartymi na wspólnym szczęściu
i spotkaniach bez obaw i żalu

tylko zimno przypomina to co ważne
nie otwieraj oczu ani na chwile, serca też
                                  ...Slawrys...

niedziela, 27 października 2013

powroty jesienne!

ilustracja: akwarela autorstwa Beata Gugnacka 



*powroty jesienne*

z wszystkich myśli zimnych
najpiękniejsze są te spotkane jesienią
gdy wracasz po śladach uczuć
do tego co cieplejsze od słów

nikt tam nie troszczy się, co jest mgłą
a co wynikiem zaniku kolorów,
przecież co roku się powtarzały
tylko to miejsce bardziej żywe

jest tu to wszystko co potrzebne
by nic nie zmarnowało się
wraz jutrzejszym śpiewem
z Jutrzenki gestem pożegnania

to tylko zmierzch, wieczorna gra
dla zbłąkanych zimnych chwil
zaprowadzą noc i klika szczęść
do lepszego świata, tam odpoczną

takie trwanie zabronione dzień po dniu
bo jesień najpiękniej powraca raz na rok
                                     ...©Slawrys...



czwartek, 3 października 2013

zabierz tę jesień na zawsze!

ilustracja z internetu


zabierz tę jesień na zawsze

okradłaś sny z radosnych uczuć 
pojedyncze chwile rozrzuciłaś, 
jak strącone z wysokości kasztany
twierdząc to wystarczy i po bólu 

pod kapelusz schowałaś dobro 
został tylko ten zwykły mały liść, 
kolorowy pachnący twoją dłonią 
i deszczem co nie odpływa donikąd 

czekam aż zerwie się taki wiatr 
co wyrwie, poniesie do nieba uschłych, 
ale ten jeden zostawię byś była 
tym uczuciem co nie zna dróg

nie stworzę zamarzniętych drzwi
do świata myśli nadchodzących,
przymrozki wpuszczę co ranek 
nie osuszą, ale na dłużej zatrzymają 

świat zmrożony jest może i bardziej suchy 
niż sen wśród przelanych deszczem chwil
                                            ...©Slawrys...

most jesienny!


ilustracja z internetu 

most jesienny


chciałem zrozumieć 

dlaczego?
jestem po tej stronie
niepodobnej 
do żadnego brzegu

jego połączenie z innymi

posiadało długość
nawet nieokreśloną krokami
tam liczyło się myśli, 
za to pod nim
w nurcie znalazłem 
odbicie marzeń
tej krainy cudów 

o ten most za późno 

poczułem serce, 
będzie tam zawsze, 
pozbiera wilgoć mchom
kamienie wygładzi 
nurtu nie wyprostuje;
i tak popłynie zgodnie
z przeznaczeniem  
                       ...©Slawrys...

Most jesienny - wersja druga! 

Chciałem zrozumieć; dlaczego? 
zawsze jest się na tym brzegu,
co nie daje widoku ani na inny;
ani nawet na zwykły dzień! 

W ramach wolności marzeń 
zbudowałem most nadziei.
Łączył się z kim chce i gdzie chce.
Odległości nie określiłem, kroki bolą
na skrzydłach do uczuć bliżej. 
Nawet pod nim, w nurcie 
odbicie pragnień 
takie inne; nieprzyziemne. 

Chyba? 
O ten most za późno poczułem 
że to jesień; to nie czas serc. 
Choć wieść niesie, jest wiatr ku słońcu 
i wszyscy tam dążą, mnie nie ma. 
..........................................Slawrys... (październik 2015) 

wtorek, 1 października 2013

miejsce jesiennego spoczynku!

ilustracja z internetu 
miejsce jesiennego spoczynku

czasem idziesz przez całe marzenia
nie czując żadnego sensu dla potu
niby zbierasz westchnienia
to znów podajesz uczucie,
a jednak wciąż 
czegoś brak?
zapomnienia!

miejsca gdzie siadasz bez potknięcia
z jesiennym wiatrem rozegrać partie
o chwile dla myśli spoczynku 
nieostatniego, a może nawet
tak by czas biegł 
pomimo braku? 
zastanowienia! 

usiąść nad brzegiem miejsca pełnego
tych kolorów, i nieba, i ziemi, i chwil 
                                  ...©Slawrys...   

sobota, 28 września 2013

jesienne figle wspomnień!


                                     
ilustracja: papier A3 200g/m2 ołówki HB 4B i węgiel
Jesienne figle wspomnień - po latach!

Zdarza się taki świt i dzień
nic nie rozumiesz z jego oferty;
i z tego pyłu co z deszczem tworzy
taniec wywołujący uczuć jesień.

Takie tango bez śmiechów, bez pary
co ruszy w tłum kropel z nadzieją,
że wypełnia puste uliczki taktami
i krokami i oddechem naszej wiary.

Prowadzi do okiennic zamkniętych,
mierzy się nawet z otwartymi ramionami;
i z tamtą chwilą, wczorajszym latem
zakochanym w samej myśli, w oczach twych.

I chcę być w ogrodzie; gdzie my; i ty,
chodzimy wśród zapomnienia kolorów;
uśmiech losu pielęgnujemy by kwitł
schowany pod parasolem obcej tęsknoty.

Uczucia, skąpane w legendzie istnienia
przywilej jesiennego szczęśliwego zapomnienia.
......................................................Slawrys...(19 listopad 2015)


*********************************************************
wersja pierwsza z września 2013
jesienne figle wspomnień 
ilustracja z internetu 

zdarza się taki świt i dzień
gdy nie rozumiesz powodów
dla których deszcz tańczy
taniec ludzi wywołujących jesień

takie tango bez śmiechów, bez pary
co pobiegnie czasem w tłum kropel
przepełniających puste uliczki
zasłuchane w znajomy krok i oddech

poprowadzi do okiennic zamkniętych
za to z ramionami otwartymi
utworzą obraz wczorajszego lata
zakochanego w myśli o kimś takim 

z kim chcesz pójść do ogrodów
zapomnianych zapachów i zieleni
by kwitnąć życiem i uśmiechem losu
schowanym pod biały parasol 

takie wtedy uczucia chodzą w słońcu 
przywilej szczęśliwego zapomnienia 
                                       ...©Slawrys...




czwartek, 26 września 2013

jesienny gadżet


ilustracja: rysunek ołówkami 30x40 cm  (canson 120)


jesienne gadżety

nigdy nie chciałem wiosny 
z jej błotem i z słońcem 
do niczego mi nie potrzebnym
za to wypalającym zmysły

przecież potem jest lato 
dopiero obdarzone nicością
wzruszaniem ramion pustych
gdy okaże się kolejnym sezonem 
                                    ogórkowym! 
wymyślam temu jesień 
i to co jej najbardziej potrzebne 
-liść z tamtego drzewa 
  co się nie oparłaś
- wiatr co ganiał się między 
  kosmykami włosów 
- pocałunek zgubiony w alejce
  pod jarzębiną, ale pomarańczową  
- wykolejone uczucie 
  co się na zakrętach nie zna
- tory na tyle niskie 
   by się nie potknąć na myśli 
- kolor niepodobny żadnemu 
  co stworzyła natura (kolor wspomnień) 
- uśmiech tamtego losu
  co był bezcenny bo z serca 
- kilka kropel deszczu 
   te co ominęły policzek jej 

a zimą tak pięknie mróz ściska 
za serce co docenia wartość rzeczy
to one były symbolem życia
choć nigdy nie są tobą, tą jesienną
                                            ...©Slawrys... 


niedziela, 22 września 2013

jesienna Pani!


ilustracja z internetu 


Jesienna Pani

porwałaś ot tak do tańca 
wszystkie kolory jesieni 
stopami wirując unosisz 
radość w liści szeleście 
  
a wiatr dmucha figlarnie 
sukienką porusza w takt 
odsłania leśne sekrety 
co jeszcze piękne ukryte 
  
sięgając zarazem nieba 
co w smukłych ramionach 
rozwiewa włosy aniołom 
taką tajemnicę tworzy 
  
gdzie jest żar w oczach i uśmiech 
będę cię szukał zawsze jesienią
                                    ...©Slawrys... (listopad 2011)





sobota, 21 września 2013

w jesiennej mgle!

ilustracja z internetu

w jesiennej mgle 

myślenie to nie tylko cierpienie
gdy miniesz za zakrętem 
ostatnie wspomnienie chwil
jakie oferowało życie

czasem to zbiór zamknięty 
kropel na tyle lekkich 
by nie unieść się ponad
nie dać się porwać wiatrom

są na tyle obciążone faktami
by nie upaść bez godności
są tym co uzupełni
zapasy na wymarsz ku snom

to nie będzie ważna droga
zwyczajne błądzenie 
od codzienności do jutra
z pominięciem tego co teraz

wiem! tak uczucia się nie zachowują 
to czas uciekł, by zatrzymać cie  
                                 ...©Slawrys... 

piątek, 20 września 2013

jesienne światełko w tunelu!

"jesienne światełko" -A3 220g/m2 ołówki Graphitint


jesienne światełko w tunelu


pozbierać świtem wszystkie myśli 
niby zwykłe proste posunięcie
uczynić z nich wspomnienie lata
taki bukiet kwiatów pełnych ciepła

położyć go wypada na drodze życia
co brnie w zimne i chłodne wieczory 
rozświetla niczym światełko w tunelu
ludzkie ścieżki pełne pustych słów  

nie czynią jasności, ale gubią mrok
są takim ozdobnikiem nieuniknionego
na stole codziennych trosk, smutków 
organizują porządny serca zryw 

zaciągają każdą radość do okazania się 
refleksem godnym korespondujących
dwóch biegunów nieba bezchmurnego
wytyczą tam kilka gwiazdozbiorów  i mitów

są uczucia, choć przegrane! uszanowane!
w ramach jesiennego przesilenia utrwalone
                                             ...©Slawrys....