Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 maja 2018

szczery czas

szczery czas!

iść dalej i prędzej
jak to łatwo powiedzieć
zagrać na nosie
czasowi co kuleje nocami
by dniem już prosto
maszerować za faktami

tu i teraz szczerze
czas zatrzymał się chwilą
godną pogoni za
uczuciami wymalowanymi
na życia kartach
gotowych do poświęceń

zostaje czasowi
podziękowanie za szczerość
i prędzej iść do nieba
choć dalej po ziemi stąpać
czerpać z uczuć
i dzielić się chwilą ulotną
....................Slawrys...

ps: muzyczny dodatek do tego jako ilustracja

 

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

leśne jezioro



ilustracja od Barbara Kuty 

leśne jezioro!

w leśnej gęstwinie, jezioro
otoczone zielenią i odgłosami
rechoczą tu żaby ochoczo
i w ciszy łabędź wdzięczy się

pary szuka choć są tu już duety
od kaczek po gęgawy zalotne
ukrywają swoje gniazda
wśród gąszczu sitowia i trzcin

zbierają się tu na leśnej drodze
ci co szanują piękno przyrody
nie zakłócają spokoju flory

chodzą ścieżkami pełnymi kwiecia
zbierają bezkrwawy plon fotografii
upamiętniających wiosnę w plenerze
...................................Slawrys...

sobota, 13 stycznia 2018

związek słów i życia

związek słów i życia!

zabawa słowem ma blisko
bardzo blisko do życia
bawią się wszyscy znaczeniem
choć skutek realny

związek skutków i przyczyn
tego co wypowiedziane
w ramach trwania
w grze zwanej życiem

przyczyna ta sama życia i słów
przeżyć kolejny dzień
przetrwać zdania usłyszane
choć jeszcze przez chwile

związek jest, choć życie trwa
a  słowa brzmią jedno po drugim
................................Slawrys...

dodatek muzyczny do wersów






niedziela, 3 grudnia 2017

jesienna szaruga!

Jesienna szaruga!

tak wiele spływa po ziemi
wraz z jesienną szarugą
upiększa to samotność

powoli biegnie czas deszczów
opłakuje minuty z marzeń
tak by była radość chwilami

jesienią jest tyle uroczych dni
wszystko w wielości kolorów
i uczuć tyle ciepło znajduje

wyciągnąć je na losu wiatry
tak jest przyjemnie i miło
gdy zasiadasz ogrzać się

wszak jesienią tak ciekawie
patrzeć na świat przez okiennice
za którymi nie ma granic piękna
.............................Slawrys...





sobota, 11 listopada 2017

na grobie syna


na grobie syna 

znalazłem czas by być 
cóż że po śmierci
i na miejscu 
wiecznego spoczynku 

trwałem w niespełnionych 
tam marzeniach 
pogrzebane są 
i choć żyję, czuje się martwy

zabrakło mi czasu na wiele
na mnóstwo chwil brakło
zostało napisać 
o żalu i tęsknocie 

snułem się na drodze 
od i do grobu
wytrzymałem cierpienie
nie krzyczałem i nie winiłem 

zostało pamiętać rocznice 
tego co pierwsze było
od słów 
po chwile stworzone

przed śmiercią było tak wiele 
nie zapomnę nigdy niczego.
.......................Slawrys...


ps: dopiero 11 listopada udało mi się być na grobie syna, nie byłem na pogrzebie
ani potem ... dlatego napisałem taki wiersz dopiero teraz.  




niedziela, 29 października 2017

list do syna

List do syna!

Czas listopadowy, już od
pierwszego dnia
daje nadzieje:
śmierć, to tylko fragment
tego co zostaje w pamięci.
Zbieram wspomnienia
do kupy ruin codzienności;
i już jest co na grobie poświęcić.
Żyłeś, a ja trwonię marzenia
na grobie i po cmentarzach.
Będę dłużej jak Ty
wśród żywych,
mało tego wszystkiego
by zabić tęsknotę.
Będę tęsknił wciąż,
zostawiał ślady gdzieś
na drodze, która
już nie jest wspólną.
Poczekam na swoją śmierć
i będzie raźniej we dwóch.
Nucę:
idąc cmentarną aleją 
szukam Ciebie mój przyjacielu.

Nie wiem co jeszcze potrzebne
na drodze poszukiwań:
tęsknota, wspomnienia, żal.
Tak czy inaczej muszę
list zakończyć marzeniem
że spotkamy się gdzieś jeszcze.
...........................Slawrys...

ps: list piszę bo zbliża się Listopad i co z tym związane
     Wszystkich_Świętych i Dzień_Zaduszny ... syn zginął
      w tym roku, w czerwcu i zostaje mi go zapisać w pamięci.
      Wykorzystałem w wiersz_list fragment tekstu utworu: TSA 51.




niedziela, 9 lipca 2017

ramiona życia!


ramiona życia:

anty - anty-róża_szlachetna /np: głóg

kwiaty - uczucie

jeżyny - zmysły

drzewa - waleczność

zioła - vicelaur


---- ... 09-06-17
- sekta pedofili blokuje wszelkie próby zbierania informacji i pisania ... dlatego
tylko na razie opis:

ramiona życia są związane z legendą słowiańską ... to informacje i legendy
związane z roślinami jakie wykorzystywano w rombach_słowiańskich
i wahadle_siła ...
jedna z legend dotyczy Akweduktów_Rzymskich sprzed 50 rok p.n.e. ... jeden
jest koło Gorlic i jest związany z legendą_tęczy ... pojawia się tęcza
na echu odwiecznej linii naturalnych_sił przyrodniczych (zjawiska fizyczne);
tęcza wyznacza miejsce istnienia mostu z wahadła_siła ... ludzie poruszali się
pod tęczą i przechodzili z jednego końca na drugi tęczy ...
jest to związane z ogrodnictwem_pułkowym sprzed 100 rok p.n.e.
znane w Azji i innych kontynentach ... tu rozwinięte inaczej jak np:
 półki-pola_ryżowe ... roślinność się sadzi zgodnie z powiązaniami ekosystemu;

~~~~
jeżyny to specyficzny dział w "ramionach życia"
         to rośliny typu: czernice, maliny itd
         z ich łodyg, w wyniku systematycznego przycinania powstają Tężnie; odpowiednio
         nawilżane daję ulgę ludziom w oddychaniu ... są elementem Cytadeli.

vicelaur  to znów zioła ... miałem zamiar kierować się nie ku roślinom typu: rutycz, laur
         i inne ... bardziej interesowałem się roślinami-ziołami typu: pokrzywa-ogrodowa
         oset-ogrodowy ... są to odmiany podobne do chwastów polnych a są odmiany
          lecznicze ... też ciekawy kierunek poszukiwań to zioła z wianków-słowiańskich
          np: mniszek pospolity; babka; itd
             
drzewa ... to znów nie dęby i inne szlachetne ... ale uczestnicy lasów typu: olszyna; brzezina;
         grabina; lub owocowe typu wiśnia; morwa; lub o kwiatostanie znaczącym dla
          miodów itd
         

czwartek, 9 lutego 2017

modlitwa ostatnia

Pod Krzyżami_Nepomucena i między nimi.
Modlitwa ostatnia:

Można tak wiele z sumienia wyrzucić
kierować między Krzyże co prowadzą
do ramion śmierci; ona czeka, prosi:

o krok ku niebu
zapomnienie
i kilka tęsknych westchnień;
żyć nie trzeba
gdy możesz modlić się
o ostatnią strawę.

To nie słowa są tu ciałem, ołtarzem uczuć
są za to czyny warte historii, dno wąwozu
to świadek, że niebo nad nim bywa:

w zasięgu, o włos
jest tyle uczuć
potem się jest prochem;
żyć nie trzeba
gdy możesz modlić się
o ostatni oddech.

Można stać pod Krzyżem, nie czuć żalu
modlić się o to by ich kłamstwo trwało
jak śmierć tych co nie wiedzieli że są martwi:

pątniczy szlak prowadzi
od grzechu skazanych
po grzech winowajców;
żyć nie trzeba
gdy możesz modlić się
za nie-czyśćca potrzeby.

Zamiast ich ostatniej modlitwy; ktoś
sumienie sprzedaje pod Krzyżem-symbolem
ma nuż jak tamci, do zakańczania słów.
.........................................Slawrys...


ilustracja to analityczna lokalizacja wąwozów śmierci
i Krzyży_Nepomucena ... tekst wiersza-modlitwy
napisałem ku pamięci ofiar wymordowanych przez Strasz_Pątniczą
podczas Rzezi_nad_Wisłokiem_pod Krzyżem_Nepomucena (około 1951/52 roku). 


czwartek, 5 stycznia 2017

rocznica nieświąteczna, a w święto!


rocznica nieświąteczna, a w święto!

o śmierci za życia
najłatwiej opowiedzieć
w święto

żal nie dni minionych
gdy uczucia gdzieś wołają
o pomstę, zemstę i
święto

nie żal zakrętów za to
kocha się do skutku
potem wspomina
to nie ten sens życia
w święto

nie upijać się trzeba
choć warto dać się zabić
za życia, na długo przed śmiercią
potem się dobrze myśli
że rocznica dnia to data
święto

pozbieram daty i rocznice
w święto zobaczę ich
szyderstwo i nie zapłacze
z żalem pogodzę się
potem umierać będę do skutku
marząc by nie dotrwać do
święta-rocznicy!
..........................Slawrys...

ps: bez ilustracji ... co tu rysować? gdy tryumf sekty ... narysowałbym łzę
ale już tyle ich narysowałem ... aż się nie chcę powtarzać.
Żal że się żyje jest jak sekty niemiłosierna nienawiść i jej konsekwencje.
Wypłukują mi oczy by oślepić, to i mam wytłumaczenie:
"słabo widzę i nie dam rady nic narysować".


wtorek, 1 listopada 2016

Kilka słów o A.W.

Kilka słów o A.W.

Nim legenda obrosła w piórka
dni zapisane na kartach historii
wypełniały się wraz z echem
co niosło słowa i wieści po górach.

On mógł z filozofami co się śnią
empirycznie zdobyć umysłu piękno,
do dziś śni się Arystoteles i idee innym
a on pokonał nie siebie, pokonał mit.

Mit: wroga - pokonał w bitwie
ba, w niejednej brał udział walce
i pokonał na tylu przeciwników
by przegrać ostatnią tylko potyczkę.

Zmarł w ramionach historii: wódz;
miał nawet i miłość w zasięgu czynów
sprawił zbyt wiele, by oceniać: gruzy
spotykane po latach rządzenia światem.  
........................................Slawrys...  

ps: nabrało mocy zamówienie ... proszono mnie o sklecenie wersów o A.W.
      ... no i skleciłem ... mało w tym faktów ale i mało propagandy ... czytający
       sami oceniają ...
    brak ilustracji ... kiedyś narysuje to dodam ... jak nie ... to nie wiem?
    zostanie najwyżej: tak - na jakiś czas.

niedziela, 30 października 2016

wersje "april i october"


prośba o napisanie innych wersji "april i october" do spełnienia
https://www.youtube.com/watch?v=2IEFfC25N4M (april &october)

wiersz:

Wiosenno-jesienne miesiące!

Kwiecień, październik i chwile są
zimne, ciepłe ... jakieś;
do zapomnienia lub do utrwalenia
wśród kilku ... uczuć;
coś złączą, a czasem nie podzielą
pozwolą na ... dziś.

Dziś może być dla liczby pojedynczej
w porywach dla ... dwojga;
czworo to i chłód, podle i ciepło -też
mogą stworzyć ... śmierć;
pewnie tuż przed zimą w październiku
łatwiej tak umierać ... dotrwać

Dotrwać do śmierci? to takie proste
zmienili ciepło ... i zimno
z kwietnia na październikowe
chłody i trochę ... dodali
siebie - z lat co życiem w kalendarzu
wśród dat ... świątecznych.

Święto dlatego dobre, mogą razem
podzielić wiosnę ... jesień
na kilka miesięcy; i wybrać dla siebie
coś z kwietnia ... października
by żyli jak poranek z mgły odarty
jak szron jesienią ... o świcie.

Po świcie: dzień; to po co trwać
umierać i śnić ... czuć;                                      
choćby obcy musi kochać wiosną
poprosić o dzień ... więcej;
podobny do leku na otrutą duszę
co samotna i wie o ... drugiej.                                                                                                        
.............................Slawrys...                        

-----------------

Ostatnio sporo pisałem na drugim blogu o przestępcach używających rzutniki
do hologramów (to stara broń w sektach i organizacjach przestępczych) ... ale są
i inne "rozmowy" dzięki hologramom ... załapałem rozmówczynie i poprosiła
bym napisał coś w innej wersji od "april & october" ... rozmowy przy pisaniu
miłe i spełniłem część obiecanych wersów ... wiersz i jeden tekst gotowe,
jeszcze jeden mam w planie i na dniach dodam na blog.

-----------------
Tekst:

Na kwietniowe i październikowe chwile.

Nie chodzić wiosną w zimnie
co ciepła jesienią, w październiku.
Nie biegać wiosną za ciepłem
co zimnym faktem w deszcz jesienny.

Jest miejsce na dwoje
po dwóch stronach
zimna:
jedna granica zimna
nietrwała
cała skąpana w wietrze
pamięta o tym
co szuka cienia i chce
odejść.
Druga granica zimna
przykuta
przyzwyczajona do ciszy
nie martwi się
o nic więcej
jak o to co będzie
zamiast ciepła
w kwietniu i październiku.

Nie chodzić wiosną w zimnie
co ciepła jesienią, w październiku.
Nie biegać wiosną za ciepłem
co zimnym faktem w deszcz jesienny.
-za to mogą:
Chodzić o własnym zimnie, wiosną
by uczucia jesienne nie poparzyły.
Biegać jesienią: od ziemi za Orionem
potem zawrócić i być wśród Liryd.

Nie niszczyć miejsca
dla dwojga
po dwóch stronach
granicy ciepła.
Jedna granica ciepła
nic nie wymazuje
z dnia i nocy
jaką stworzyli by
żyć i marzyć.
Druga granica ciepła
i za mgłą i za chmurą
też bywa
nie musi nic dzielić
między nimi
na dni, lata, czy?
miesiące takie jak
kwiecień i październik.

-tam mogą:
Chodzić o własnym zimnie, wiosną
by uczucia jesienne nie poparzyły.
Biegać jesienią: od ziemi za Orionem
potem zawrócić i być wśród Liryd.
.........................................Slawrys...





sobota, 15 października 2016

zabijanie między wersami!

projekt ilustracji; rysunek odręczny na A4 ołówkiem B4

Zabijanie między wersami.

Szukam dosłowności między wersami
ich ślady ktoś wyśpiewał i wytańczył
za granicą tekstu i na marginesie
tego co chciałbym naszkicować.

/Pod wersem
w wersie
i na jego
losie
klątwa interpretacji./

Wydaje się, to nie tabula-rasa
i mogę nie pisać o zabijaniu bieli kart
przeznaczonych pod księgę
znaną tylko tym co przeżyli coś razem.

/Pod wersem
w wersie
i na jego
losie
ślady po krytyce./

Zabijanie daje im wiele, mi zostaje
między wersami miejsce pełne uczuć;
martwy mogę więcej umieścić
w każdym wyrazie i w tym co na myśli.

Pod wersem
w wersie
i na jego
losie
wypisane przeznaczenie:
są potrzebne zabójstwa
mogące utrwalić
krew
pot
ale nie strach
przed tym co ważne.
(ważne i zabijanie między wersami)
....................................Slawrys...



na dnie nieba - taniec fal!




Na dnie nieba - taniec fal!

Jest tyle miejsca na ocenie ................../na dnie nieba/
można tu unieść ciężar marzeń ................/lub wagę wspomnień/
na fali, lub z falą do nieba ..................../do ulubionego piekła/
nie szukać żadnej ziemi, skał .............../czegoś - po tańcu/

Na dnie nieba tak samotnie i blisko
do głębi; ............................................./nie wiem: serca; słów; czy ust?/
pewnie, to? aż powierzchnia
tego oceanu; ......................................./obiecana powierzchnia dłoni/
nie wiem czy uczuć? czy tylko?
słonej wody ......................................../to nie o łzy chodzi/
nie ważne; można tańczyć wszędzie
nawet wśród fal ................................../na ziemi zbyt kroki  bolą/.

Brakuje miejsca na kroki do tańca ......./na dnie nieba/
wśród oceanu fal; tak łatwo ................./o marzenia/
unoszą się patrząc gdzie jest ................/ulubione niebo/
zapomniany ląd, ziemia, czyjaś dłoń ...../wszelkie skały/

Po prostu - zatańczyć, pobiec
z wspomnieniami  ................................/nie wiem: o sercu? o słowach? o ustach?/
to w lewo to wprawo i na wprost
ale z kimś ............................................/z powierzchnią dłoni do obiecania/
tam można tonąć, nie spotkać
codzienności ......................................../jej nie o łzy chodzi/
im głębiej, tym piękniej zanurzać się
szukać dna nieba ................................./na ziemi nie tylko kroki bolą/

Nie ma tych miejsc w niebie oceanu ...../na dnie nieba -też/
jego dno też takie: dosłowne i dziwne .../bez marzeń/
choć wciąż tańczą fale, to pusto ............/w ulubionym niebie/
w każdym kierunku zamyślenia ............./brakuje skał i po nich ran/.
                                                             /i miejsca do tańca na falach/

.................................Slawrys...


ps: fragmenty tekstu pomiędzy /..../ powinny być czytane dwa razy ciszej
od głównych wersów lub czytane tylko w myślach lub zgodnie z interpretacją
czytających.

środa, 1 czerwca 2016

Nie jest; jest; bywa za późno!

ilustracja do "Nie jest; jest; bywa za późno"
A3 200g/m2 ołówki węglowe 


Nie jest; jest; bywa za późno.

ref:
Z chwil - co za późno, o sobie przypomniały
były i te podobne do wspomnień.
Były o dwa kroki za późno.
Spóźniały się gdy było jeszcze można.
Odchodząc - oglądały się, nie w czas.
Tak stawało się za późno: na słowo,
na gest i na spojrzenie.
Na: za późno - życie też nie zaczekało.
....
Zdążymy! jeszcze uśmiech Twój wołał,
w ramach drogi gdzieś między:
nadirem a zenitem, nawet za horyzontem.
Przecież tyle jest do odkrycia
gdy przeznaczenie odrzucone samotne.
.....
Nie jest za wcześnie, otwierać oczy im
wracać do uczuć, do tego co nasze.
Bez tęsknoty tam, wymyślam Twoje usta
i śmiech, i śpiewanie, i taniec
i oddech gdy strudzona oddech łapiesz.
.....
Mamy czas przecież przyszły, nie jest późno
wśród snów kochanków to codzienność.
Do naszej wyspy mosty runęły, ucieczki nie ma
marzenia odkryły, te kilka śladów
na których miejscu, na miłość znalazł się czas.

ref: Z chwil co za późno ...
                            ...Slawrys...  

wtorek, 17 maja 2016

Walc na krew i duszę!


Walc na krew i duszę!
ilustracja; A3 200g/m2 węgiel 


Dwie a nawet trzy chwile
nie zastąpią ciebie jednej.
Znów gdzieś kropla krwi
spotkała sobie nie znaną.
Porwała ją i są
takie ciepłe i słodkie.
Nie! nie aż tak, zwyczajnie
toczą się w tak losu.

To zakręcą łzą w oku
by przez pamięć o nas,
nie pozwolić na nic duszy
ani na samotność, ani tłum.
Porwały ją i bywają
słodsze od goryczy i cieplejsze.
Tak! aż takie po krwi smak
co toczy się i wlecze za losem.

To staną na palcach by po
po piętach nie deptać słowom.
Tak upadły przecież po faktach
aż kręci się świat w takt walca.
Porywają je i już nie są
nie muszą porwane na strzępy być.
Tak! a może? Nie! same wybiorą
gdzie będzie lepiej im na dłużej.

Ref:
Nic tak nie obejmuje zimna jak
chłód ust co nie pragną już uczuć.
Nie mogą znać kroków do tańca
na duszę samotną, na krople krwi.
One chcą tylko trochę do serca,
a nie czuć oddech i ból słów.



środa, 27 kwietnia 2016

szept strumienia!

Szept strumienia.

Mrok to zamknięte myśli, a głos strużki
to zwiastun, tego co poczujesz słysząc.
Warto - usłyszeć szmer wody o świcie
taki słodki jak nocy ostatnia chwila.

Nowe tu i teraz, a ona jeszcze wolna
płynie od źródła ku przeznaczeniu,
taka chłodna, ożywcza, radosna.

Chcesz jej zaczerpnąć, by sił starczyło
by dusza gdzieś uniosła się:
może ku niebu? ale i po ziemi
chcę z nią pokonać każdą kaskadę.

A ona tak płocha, chowa się
po bystrzach za każdym głazem.
To przy brzegu kwiat napoi
"szept strumienia" A3 200g/m2 węgiel
i schowa się wśród korzeni drzew,
by cień zawsze miał swoją chwilę.

Gdy tak idę za jej głosem, marzę:
ona staje się na tyle głęboka, by
utonąć, zanurzyć się aż po serce,
by żadna myśl nie szukała ratunku.

Zatrzymać chce jej nurt na dłużej
na granicy snów by trwał
taki cichy, ciepły chłodem uczuć.

Choć - niech zostanie szeptem wolnym
co brzmi u źródeł, tak będzie jej lepiej.
Przyjdę co świt, zapomnę o życiu
posłucham ciszy, by odkryć strumień.
..................................Slawrys...
                       

******************************************************************
Dostojny ruczaj!

Była wodą od źródła, pełną powagi
to strużką, potokiem - ruczajem.
Potrafiła góry samotne oswoić,
choć żywioł, krainę uczuć tworzyła.

Nie biegła zboczem; zatrzymywała się
co kolor, i gdy życie nowe poczuła.
Dodawała brązom dostojeństwa, zieleni głębi.

Zabierała ciszę lasom, by śpiewał
kto z sercem, i kto chciał być istotą
na tyle godną by być u jej stóp i dłoni,
poczuć jak duszy dodaje szlachetności ona.

Nie szukała blasku i chwały, pocieszając
każdą leśną roślinę otaczała na chwilę
mgłą poranków i chłodem wieczorów.
Tak była dla wszystkich i dla nikogo,
by wolna szukać ulotnej chwili z księżycem.

Dała się czasem usłyszeć o poranku,
ktoś ją docenił spragniony w upalne lato.
Tylko zimno narzekało, gdy zbyt poważnie
podchodziła do kry, w czas świata na minusie.
"dostojny ruczaj" A3 200g/m2 ołówki węglowe 

Jak to ruczaj, była oczkiem w głowie
ziemi, co potrafi dotrzeć tam gdzie blisko
do granicy nieba strudzonych wędrowców.

Dla spragnionych chwila ciszy to tylko,
a ona marzeń wolność tak pielęgnuje,
to jest ruczajem, co ma dla każdego nadzieje,
po chwili, w ich myślach; wspomnieniem.
............................................Slawrys...                                                  







dawno nic nie pisałem o przyrodzie ... to od razu dwa teksty przedstawiam;
nie mam ilustracji, to muzyczny dodatek wstawiam ... ilustracje zrobię to
dodam (ilustracje zrobione i są przy wierszach) ... pozdrawiam czytelników!





piątek, 15 kwietnia 2016

z tęsknoty!


ilustracja starsza, ale do klimatu tekstu pasuje


z tęsknoty!

Było tak niewiele czasu wtedy;
byłaś! i ja byłem.
Tworzyliśmy coś więcej jak łzy,
każdy gest miał sens.
Każdy uśmiech miał swoją drogę
od ust do ust, a czasem też
potrafił iść za nami
po śladach pocałunków.

Obejmowałaś ciszę jednym słowem
z nocy zostawał strzęp,
potrzebny by ukryć
to co (miłości) niepotrzebne.
Patrzę jak najdalej wciąż
by poczuć jak blisko byłaś;
tak to było, potrzebne nam
by nie zapomnieć.

Ref: Wciąż, pamiętam - zabierałaś serce,
do dziś nie mam w tym miejscu rany.
Jest za to sporo wspomnień,
śmieje się do nich,  zawsze z Tobą.
Wciąż jesteś! wciąż tworzymy nas! na zawsze!
....................................Slawrys...

 *********************************

ten tekst napisałem dziś, choć jest związany z uczuciami i pewną kobietą;
prosiła bym napisał tekst w klimacie: Rednex "Hold me for a while"
Mam nadzieje że spełniłem prośbę tej osoby i będzie mój tekst
godny jednej łzy wzruszenia.


wtorek, 22 marca 2016

gdy przestajesz czuć!


starsza ilustracja; nie mam nic nowego, aktualnego 


gdy przestajesz czuć!

marzysz tylko o miłości w ich świecie;
a oni okaleczają, okradają;
odbierają sens każdemu oddechowi
i spojrzeniu na to co warte uczuć

wciąż powtarzają źle marzysz!

walczysz o każdy dzień i marzysz
dźwigasz co nie do udźwignięcia;
powoli umierasz, nie bojąc się jutra
nadziei tylko drzwi otwierasz

a oni wciąż powtarzają: źle marzysz!

przestajesz żyć, martwy uczuciowo
nie czujesz ani żalu, ni rozpaczy;
próbujesz zasnąć ostatni raz
zrobić miejsce dla lepszych

i słyszysz:
źle marzysz! ty chcesz śmierci-wolności,
a nie o miłości marzysz!

to podsumowanie twego życia:
źle marzyłeś; źle kochałeś; źle czułeś.
Zapomnieli cie umieścić wśród żywych
w ich świecie, w ich marzeniach!
........................................Slawrys...



sobota, 27 lutego 2016

być w sercu!



ilustracja: *Być w sercu!* A3 200g/m2 ołówki węglowe 


Być w sercu!

Stoisz na brzegu; tu ziemia, a tam
nie ma już nieba, jest chłodna toń.
Na pożegnanie masz tylko dłonie,
takie jak wtedy gdy je poznałem.

Jeszcze zostało zapomnieć spytać się:
- Mieć serce? czy być w sercu?

Zawsze można zamknąć oczy
iść za jej śpiewem,
śnić, odpłynąć;
nie ukryć niczego na dnie, ani pod.
Zwyczajnie stworzyć chcę
wyspę szczęścia
co ma blisko do ust
pośrodku serca;  daleko od słów.

Pytać się nie potrzebuję i nie chcę:
- Mieć serce? czy być w sercu?

Mam gdzie zatrzymać się
gdy zawołasz: już czas,
potem bez żalu
usypiemy góry z obietnic.
Schodząc zatrzymamy czas,
pomilczymy o życiu
pomówimy o snach
by nie było za późno.

może lepiej - nie pytać? a orzec:
- mieliśmy serce! byliśmy w sercu!

Nikt nie stoi na brzegu, nie czeka
było i minęło, co ważne.
Gdy pożegnało się uczucia,
powitania żal wspominać.
..................................Slawrys...    

ps: zrobiłem dodatkowe ilustracje obrobione w Picasa3  ... są zmontowane
z fragmentem tekstu






























poniedziałek, 15 lutego 2016

po drodze od smutku!


ilustracja; A3 200g/m2 ołówki węglowe 


Po drodze od smutku!

Patrzysz na niebo i nie sięgasz
tego co oferują myśli zapatrzone.
Zbudowany tam świat zamknięty,
od środka; przed jutrem i teraz.

Uczucia gdzieś muszą żyć
po swojemu, by umrzeć godnie.

Nim koniec nastanie, jeszcze tańczą
uczucia z uczuciem i na odwrót
tak by nie dotknąć czułych miejsc.

Gdzieś muszą przecież umrzeć
te wszystkie uczucia, co są bagażem.

Patrzysz na ziemię, na znaki, symbole
i nie wiesz czy to już tamten świat.
Od czasu do czasu otwierasz serce
łapiesz myśli, póki świeże, nadzieja.  
......................................Slawrys...

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
minęło 4 dni i ten tekst mnie poruszył jako niedopracowany;
zgrzyta mi coś w nim i zrobię drugą wersje:

Na drodze od smutku!

Patrzysz na niebo i nie sięgasz
do tego, w co myśli zapatrzone.
Zbudowany tam świat zamknięty,
od środka: przed tu i teraz.

Miłość gdzieś musi żyć
po swojemu, by umrzeć godnie.

Nim koniec nastanie, jeszcze tańczą
uczucia z uczuciem i na odwrót
tak by nie dotknąć czułych miejsc.

Gdzieś muszą przecież umrzeć
te wszystkie chwile, co są bagażem.

Patrzysz na ziemię, na znaki, symbole
i nie wiesz czy to już tamten świat.
Od czasu do czasu otwierasz serce
łapiesz myśli, póki świeże, nadzieja.
.......................................Slawrys...